|
Jest takie miejsce...

Mała uliczka niedaleko serca miasta, stare, chylące się ku ziemi kamieniczki, które świetność swych fasad wspominają z żalem i tęsknotą...
...wiatr w zamyśleniu gładzi poczerniałe kominy...obserwuje...
to tam właśnie powstaje pracownia Colorglass.
W miejscu gdzie szaro, buro i ponuro postanowiliśmy pokolorować kawałek historii i ożywić senny zakątek.
Kamieniczka, wciśnięta pomiędzy zrujnowane domiszcze przeznaczone do rozbiórki z jednej strony a z drugiej przytulona do starej matrony z powybijanymi zębami...ups przepraszam...oknami :), wymaga wiele uwagi aby nabrać koloru i blasku.
Pierwszą walkę stoczyliśmy o przywrócenie pionu ścianom i poziomu podłogom...zwycięską!
Powlolutku stare wnętrze zaczyna oddychać swobodnie i z pewnym zaciekawieniem co dalej...
Sami jesteśmy ciekawi co nam z tego kolorowania wyjdzie i czy uda się nam sprawić by nasza pracownia była miejscem przyjaznym dla każdego , kto będzie chciał w niej odnaleźć swoje pasje, inspiracje lub po prostu wyszperać drobny prezent dla kogoś bliskiego. Sekundują nam w działaniach przyjaciele, wpadają pomóc lub chociaż wesprzeć dobrym słowem. Wszyscy trzymają kciuki :)
|